Powrót

Powrót

Castel Gandolfo Sierpień 1997.
To był bardzo wyczekiwany dzień. Najpierw Msza Św. potem oczekiwanie na spotkanie z Papieżem.
Niesamowite uczucie, kiedy papież przechodzi tak blisko - na wyciągnięcie ręki. Pamiętam, bardzo chciałam dotknąć jego sutanny, ale nie mogłam się ruszyć. Wtedy wiedziałam, że to niezwykły człowiek, ale nie wiedziałam, że Święty. Czuć było taką niespotykaną aurę wokół niego. Zapytał skąd przyjechaliśmy, uśmiechnął się pozdrowił i poszedł do kolejnej grupy. Jestem wdzięczna Bogu, że dane było mi go spotkać...
 

Powrót

Powrót

Był rok 1984, w parafii Ciężkowice. Miały odbyć się uroczystości w związku z 300 rocznicą wprowadzenia do kościoła obrazu Pana Jezusa Miłosiernego. Przed tymi uroczystościami ówczesny proboszcz Ksiądz Mgr. Michał Sopata zorganizował w okresie świąt Wielkanocnych (21.04-27.04 1984 r.) pielgrzymkę do Włoch samolotem. W tym czasie pracowałem i mieszkałem z rodziną w Ciężkowicach więc miałem przyjemność uczestniczyć w tej pielgrzymce, która liczyła 50 osób. Nasza grupa uczestniczyła w Mszy Świętej rezurekcyjnej, na placu Świętego Piotra. Mimo iż w tym czasie było bardzo dużo pielgrzymek z całej Polski to Papież wybrał naszą grupę i zaprosił do prywatnej kaplicy na Mszę Świętą (25.04 godzina 7:00). Podczas mszy Papież udzielił wszystkim osobiście komunii świętej. Następnie odbyło się spotkanie w auli z Papieżem podczas, którego została podarowana kopia obrazu Pana Jezusa Miłosiernego. Papież przywitał nas słowami: „tak to Ciężkowice są tam gdzie buduje się ten duży most” ( w tym czasie trwała budowa mostu kołowego na rzece Białej o długości 210 m), co zostało skwitowane dużymi brawami. Następnie Papież przywitał każdego z nas osobiście, wręczając Różaniec święty. Byliśmy także uczestnikami audiencji ogólnej na placu Świętego Piotra. Ponadto zwiedziliśmy Asyż, Monte Cassino, Ogrody Watykańskie i bazyliki na terenie Rzymu. Doznanych przeżyć i wrażeń nie zapomnę do końca życia.
 

Powrót

Powrót

Zdjęcia sióstr Dominikanek, naszych parafianek (s. Margarity Anieli Gryboś i s. Stefanii Teresy Petryla, które serdecznie pozdrawiają parafię Grybów i niosą w sercu wdzięczność za spotkanie ze świętym Janem Pawłem II)

Powrót

Powrót

Powrót

 

Spotkanie ze Świętym naszych czasów

 

Audiencja u Ojca Świętego Jana Pawła II to dla mnie ogromne, niezapomniane przeżycie.

 

Do dzisiaj pamiętam tę atmosferę oczekiwania na Placu św. Piotra w Rzymie. Najpierw Papież tradycyjnie objeżdżał po kolei wszystkie sektory. Mieliśmy to szczęście, że również przejechał bardzo blisko nas. Piszę nas, bo byliśmy razem z żoną. A potem po audiencji przyszła wiadomość, że możemy podejść do Papieża. Niedowierzaliśmy temu szczęściu, ale jednak tak się stało. Kiedy Ojciec Święty podchodził do każdego z nas i mnie udało się podać Mu rękę. Wtedy jakoś tak spontanicznie zapytałem; 
„A czy Ojciec Święty zna Księdza Biskupa (dziś już świętej pamięci) Józefa Gucwę?” 
A Ojciec Święty bez zastanowienia odpowiedział; 
„Tak, tak Tarnów, Tarnów….. jeszcze coś powiedział, że się roześmialiśmy, ale z wrażenia już niestety tego nie pamiętam”.
To bez wątpienia Boży Człowiek. 
Dla mnie to były i są do dzisiaj wrażenia nie do opisania. Pozostały głęboko w sercu.

 

Ojcze święty - dziękuję

 

Wiesław Machaczek

 

100-lecie Urodzin świętego Jana Pawła II

Jan Paweł II to bardzo ważna postać w moim życiu. Dzisiaj jeszcze pamiętam wielką radość w rodzinnym domu, którą przeżywaliśmy, gdy ogłoszono, że kardynał Karol Wojtyła został wybrany na papieża.
Kiedy Ojciec Święty przybywał z pielgrzymką do Polski, zawsze starałam się w niej uczestniczyć. Najpierw jako dziecko, potem dorastająca panna, młoda kobieta i w końcu mężatka. Byłam jeszcze z córką, ale już u grobu (błogosławionego wtedy jeszcze) papieża w Rzymie. Bardzo żałuję, że mojemu dziecku nie było dane poznać osobiście naszego Wielkiego i umiłowanego Rodaka.
Jan Paweł II jest również dla mnie ważny z tego powodu, że jest Patronem Akcji Katolickiej w Polsce, której ja jestem członkiem. To z inicjatywy Ojca świętego reaktywowano Akcję Katolicką w Polsce.
Na pamiątkę wyboru Karola Wojtyły na Stolice Piotrową w dowód wdzięczności Bogu, rozpoczęliśmy jako POAK modlitwę różańcową, którą kontynuujemy do dnia dzisiejszego. A to już 25 lat wytrwałej , nieprzerwanej modlitwy naszej Wspólnoty.
Sama osobiście często polecam się w modlitwie Janowi Pawłowi II zwłaszcza w sprawach rodzinnych, trudnych po ludzku do rozwiązania i czuję Jego obecność w moim życie i wstawiennictwo u Boga.
 Dzisiaj chciałabym powiedzieć Janowi Pawłowi II:
Dziękuję Ci Ojcze Święty za Twoje niełatwe, ale święte życie i słowa skierowane do nas „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi…”, które osobiście wzięłam sobie głęboko do serca. Ojcze Święty proszę Cię oręduj u Boga za mną i całą moja rodziną i miej nas w swojej opiece, byśmy mogli być jeszcze raz u Ciebie na audiencji, ale tym razem już z córką i w Domu naszego Ojca”.
Ojcze Święty pamiętam…!
 
Zdjęcie jest pamiątką z organizowanej pielgrzymki przez Księdza Dziekana Bolesława Bukowca z Kąclowej w dniach 9-16 maja 1997roku, w której uczestniczyłam z mężem.
Barbara Machaczek
 
 
 

Powrót

Powrót

 

Jako wdzięczność za możliwość bycia „twarzą w twarz” ze świętym..

 

Ks. Prałat Bolesław Bukowiec

 

Powrót

100-lecie Urodzin świętego Jana Pawła II
Dla mnie ta pielgrzymka, a zwłaszcza samo spotkanie ze Świętym Janem Pawłem II to niesamowite przeżycie. Dziękuję Papieżowi, że dane mi było się z nim spotkać i otrzymać papieskie błogosławieństwo. Dzisiaj polecam Mu całą moją rodzinę prosząc o potrzebne łaski.
Janina Ptaszkowska
 
Pielgrzymka organizowana przez Wysową w 1994 r.
 

Powrót

Zdjęcia z 1997 roku to audiencja prywatna pracowników Urzędu Gminy Grybów, natomiast zdjęcie z 2004 to audiencja prywatna chóru ,,Immaculata” z Nowego Sącza.
Święty Janie Pawle II, ty który rodziłeś się 100 lat temu przy śpiewie Litanii loretańskiej, powierzaj całą moją rodzinę oraz wspólnotę parafialną macierzyńskiej opiece Maryi, a zmarłym członkom rodziny daj życie wieczne.
 

Powrót

 Byłem bierzmowany przez przyszłego Papieża 

Arcybiskup Karol Wojtyła jako pasterz kościoła krakowskiego  bardzo często odwiedzał i wizytował parafie podkrakowskie.   
W 1965  roku  Abp Karol Wojtyła przybył do mojej parafii Korzkiew – kilkanaście kilometrów na północ od Krakowa, aby udzielić sakramentu bierzmowania. Był słoneczny i ciepły dzień czerwcowy.  
Było nas sporo, dlatego sama uroczystość  odbyła się na placu przykościelnym od strony prezbiterium.   Kardynał  był uśmiechnięty i wręcz promieniował serdecznością. 
Pamiętam, że przepytywał niektórych kandydatów, przechodząc  wzdłuż  naszego  szeregu.    Wybrałem sobie imię Stanisław, a moim świadkiem był wujek – brat mojej Mamy. 
Tym sposobem dołączyłem do licznego grona osób bierzmowanych przez przyszłego Papieża – Jana Pawła II.
                                                                                           Kazimierz Solarz

 

   Jan Paweł II jest dla nas Kimś wyjątkowym. Dlatego gromadzimy  pamiątki, pisma i świadectwa z Nim związane.     Mamy obecnie:
  -  album ze zdjęciami  własnymi  z papieskich pielgrzymek do Polski
  -  Kolekcję Dzieł Jana Pawła II  ( Kolekcja Hachette )   34 tomy
  -  albumy  ze zdjęciami i tekstami  homilii  Jana Pawła II  wygłoszonymi w Polsce
  -  liczne wydawnictwa książkowe  o Papieżu  i Jego nauczaniu  (łącznie kilkadziesiąt pozycji).
  -  plakaty, zdjęcia, obrazki z wizerunkiem Papieża-Polaka, artykuły prasowe , nagrania płytowe i filmy.
  I jeszcze refleksja końcowa:
       Naszym zdaniem  Polska  w dużym stopniu  zmarnowała okazję, aby nauczanie polskiego Papieża uczynić bazą i filarem nowo budowanego, wolnego państwa po okresie komunistycznego zniewolenia
 
                                                            Szczęść Boże !    
                                                        Maria i Kazimierz Solarzowie

 

Powrót

08.03.1999 rok 

"Musicie być silni mocą miłości, która jest potężniejszna niż śmierć." 
                                                                                  św. Jan Paweł II

 

Powrót

Powrót

Św. Janie Pawle II proszę o wstawiennictwo w mojej sprawie,  o łaskę lepszego życia dla moich synów i  błogosławieństwo dla całej naszej rodziny.

 

To było bardzo dawno temu, bo w lipcu 1991 roku. Byłem młodym wikariuszem, (co widać na zdjęciu), pracowałem w parafii Św. Józefa w Muszynie. Wtedy to nadarzyła się okazja, aby udać się po raz pierwszy za granicę i to do Włoch no i oczywiście do Rzymu. Organizujący Ksiądz zapewnił nam audiencję z Papieżem na dziedzińcu Św. Damazego, gdzie zgromadziło się sporo grup z wielu krajów. Papież wtedy także jeszcze pełen sił podchodził do każdej grupy, zamieniał kilka słów, głównie z kapłanami, którzy byli ustawiani najbliżej Jego Świątobliwości i przechodził dalej. Oczywiście to właściwie był moment. Każdy jednak czuł niezwykłość i podniosłość tej chwili, gdy stał obok kogoś najważniejszego na świecie, będącego szczególnym łącznikiem między ziemią a niebem. Spotkanie z papieżem pozwoliło o wiele głębiej przeżywać całą pielgrzymkę po przepięknej Italii. Nigdy więcej już nie zdarzyło mi się być tak blisko fizycznie z którymkolwiek z papieży. A zdjęcia wykonane przez watykańskiego fotografa, chociaż wyblakłe, ciągle przywołują wydarzenie bardzo żywe w pamięci i w sercu.

 

Sztandar Bazyliki

Dzisiaj jest

piątek,
18 września 2020

(262. dzień roku)

Święta

Piątek, XXIV Tydzień zwykły
Rok A, II
Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika

Zegar

Wyszukiwanie

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
24928